KRZ – zgłaszanie błędów w systemie. Dlaczego doradcy muszą reagować?

KRZ

KRZ – zgłaszajmy błędy, bo inaczej nic się nie zmieni

Kilka dni temu zgłosiłem do Ministerstwa Sprawiedliwości kolejny błąd w systemie Krajowego Rejestru Zadłużonych. Chodzi o uporczywy komunikat wymuszający tworzenie metryki doradcy restrukturyzacyjnego w każdej sprawie – niezależnie od tego, że dane doradcy są już w systemie zapisane.

Poniżej moje zgłoszenie:

Błąd systemu KRZ – wymuszanie wielokrotnego uzupełniania metryki doradcy restrukturyzacyjnego

Szanowni Państwo, niniejszym zgłaszam błąd funkcjonowania systemu Krajowego Rejestru Zadłużonych, polegający na uporczywym i bezpodstawnym wyświetlaniu komunikatu o braku uzupełnionej metryki doradcy restrukturyzacyjnego. Komunikat ten pojawia się każdorazowo przy otwieraniu sprawy, zarówno w aktach syndyka w postępowaniach upadłościowych konsumenckich uproszczonych, jak również w aktach dotyczących zgłoszeń wierzytelności, w tym w aktach prowadzonych przez sąd oraz sędziego-komisarza. System w sposób powtarzalny i nachalny wymusza uzupełnianie metryki doradcy, pomimo że dane identyfikujące doradcę restrukturyzacyjnego pozostają niezmienne i są już znane systemowi. Dane takie jak imię i nazwisko, adres prowadzenia kancelarii czy numer PESEL są przecież stałe i nie ulegają zmianie pomiędzy poszczególnymi sprawami. Wymóg ich każdorazowego wprowadzania w każdej sprawie, a nawet w poszczególnych jej częściach, stanowi rozwiązanie całkowicie nieracjonalne i oderwane od podstawowych zasad projektowania systemów informatycznych wspierających pracę profesjonalistów. Zamiast usprawniać pracę doradców restrukturyzacyjnych i organów postępowania, system w obecnym kształcie generuje zbędne czynności techniczne, zmuszając użytkowników do wielokrotnego wprowadzania tych samych danych oraz obsługi kolejnych, nieuzasadnionych komunikatów. Jest to sytuacja nie tylko uciążliwa, ale również niedopuszczalna z perspektywy efektywności pracy i powagi narzędzia, jakim powinien być KRZ. Kolejne elementy systemu, takie jak konieczność kopiowania metryk wierzycieli czy kierowania korespondencji do samego siebie, już wcześniej budziły poważne zastrzeżenia, jednak obecny problem przekracza granice akceptowalności i realnie utrudnia wykonywanie obowiązków zawodowych. W mojej ocenie mamy do czynienia z oczywistym błędem systemowym, którego funkcja pozostaje niezrozumiała i który nie znajduje żadnego racjonalnego uzasadnienia. W związku z powyższym wnoszę o pilne usunięcie wskazanego problemu oraz wprowadzenie rozwiązań pozwalających na jednokrotne przypisanie danych doradcy do systemu, bez konieczności ich powielania w każdej sprawie. Jednocześnie wskazuję, że obecny poziom organizacji i funkcjonalności systemu KRZ pozostaje w rażącej sprzeczności z podstawowymi standardami tworzenia systemów informatycznych wspierających pracę zawodów zaufania publicznego. Trudno oprzeć się wrażeniu, że rozwiązania te powstają bez rzeczywistego udziału praktykujących doradców restrukturyzacyjnych, których doświadczenie powinno stanowić fundament projektowania takiego narzędzia. Deklaruję gotowość podzielenia się uwagami i praktycznymi spostrzeżeniami, które mogłyby przyczynić się do poprawy funkcjonalności systemu, gdyż jego obecny kształt wymaga pilnej i zasadniczej korekty.

Z poważaniem,
Bartłomiej Poralla
doradca restrukturyzacyjny licencja 1584

Zgłoszenie zostało przyjęte przez Centrum Wsparcia . I to jest dobry moment, żeby powiedzieć wprost: takich zgłoszeń powinno być znacznie więcej.

KRZ ma już kilka lat – to nie jest faza testowa

Krajowy Rejestr Zadłużonych funkcjonuje od kilku lat. To nie jest nowy system, który dopiero „się uczy”. To narzędzie, które powinno być już dopracowane, stabilne i przede wszystkim dostosowane do realiów pracy doradców restrukturyzacyjnych, syndyków i sądów.

Dlatego pewne rozwiązania – jak choćby konieczność wielokrotnego wprowadzania tych samych danych – przestają być „niedoskonałością systemu”, a zaczynają być realnym problemem organizacyjnym.

Informatyzacja tak – ale nie kosztem zdrowego rozsądku

Chcę to jasno podkreślić: jestem zwolennikiem KRZ.

To, że nie musimy wysyłać pism papierowych, że komunikacja jest szybsza, że mamy dostęp do akt online – to są ogromne zalety. Tego nie można podważać.

Ale informatyzacja nie może polegać na tym, że:
z jednej strony oszczędzamy czas,
a z drugiej – tracimy go na czynności, które system powinien wykonywać za nas.

Jeżeli czas „zaoszczędzony” na niewysłaniu listu poleconego tracimy na przepisywanie danych w formularzach, to coś tu jest fundamentalnie nie tak.

To nie jest usprawnienie. To jest przeniesienie pracy z papieru do systemu – tylko w mniej efektywnej formie.

Elektroniczne ułatwienia vs. elektroniczne przeszkody

KRZ miał eliminować powtarzalne czynności.

Tymczasem w praktyce:
wprowadzamy wielokrotnie te same dane,
uzupełniamy identyczne informacje w różnych miejscach systemu,
reagujemy na komunikaty, które nie powinny w ogóle się pojawiać.

To prowadzi do sytuacji, w której system – zamiast wspierać – zaczyna przeszkadzać w codziennej pracy.

A to jest moment, w którym trzeba reagować.

Dlaczego zgłaszanie błędów jest kluczowe

Jednym z największych problemów KRZ nie jest sam system, tylko brak wystarczającej presji na jego poprawę.

W środowisku mówi się o problemach. Na szkoleniach, konferencjach, w rozmowach między doradcami – wszyscy wiemy, co nie działa.

Ale zbyt rzadko przekłada się to na formalne zgłoszenia.

A tylko zgłoszenia:
– trafiają do systemu obsługi,
– są rejestrowane,
– mogą być analizowane i raportowane.

Dopóki problemy funkcjonują wyłącznie w rozmowach, dopóty dla systemu one… formalnie nie istnieją.

Czas przestać się przyzwyczajać

Najgorsze, co może się wydarzyć, to przyzwyczajenie się do złych rozwiązań.

A niestety w przypadku KRZ to już się dzieje.

Przyzwyczailiśmy się do:
przepisywania metryk wierzycieli,
powielania danych,
obejść systemowych,
absurdalnych komunikatów.

Tylko że to nie jest normalny stan.

To nie jest „specyfika systemu”.

To są błędy, które powinny zostać usunięte.

Apel do środowiska

Dlatego zachęcam wszystkich praktykujących doradców restrukturyzacyjnych:

zgłaszajcie błędy,
opisujcie problemy,
wysyłajcie uwagi do systemu.

Nawet jeżeli wydaje się, że „to nic nie da”.

Bo jeżeli nie będziemy tego robić – na pewno nic się nie zmieni.

Podsumowanie

KRZ to narzędzie z ogromnym potencjałem. Ale potencjał ten nie zostanie wykorzystany, jeżeli system będzie rozwijany bez realnego uwzględnienia doświadczeń jego użytkowników.

Zgłoszenie jednego błędu niczego nie zmieni.

Ale setki zgłoszeń – już tak.

Next
Next

KRZ a wpływy i wydatki – dlaczego system zmusza syndyków do „pracy głupiego”?