13.04.2026r. KRZ znów nie działa – to jest powtarzalny problem, nie incydent
Nie działa skrzynka przesyłek, nie działa KRZ
Kolejna awaria, ten sam komunikat
13 kwietnia 2026 r. użytkownicy Krajowego Rejestru Zadłużonych po raz kolejny zetknęli się z komunikatem o „pracach nad przywróceniem poprawnego działania systemu”. Z perspektywy praktyki nie jest to sytuacja wyjątkowa, lecz powtarzalny element funkcjonowania narzędzia, które powinno stanowić podstawowy kanał prowadzenia postępowań upadłościowych i restrukturyzacyjnych.
Problem nie polega wyłącznie na samej niedostępności systemu w danym momencie. Kluczowe jest to, że tego rodzaju zdarzenia występują cyklicznie i wpływają na bieżącą pracę wszystkich uczestników postępowań.
KRZ w założeniu a KRZ w praktyce
Krajowy Rejestr Zadłużonych funkcjonuje od 1 grudnia 2021 r. Jego celem było uproszczenie procedur, przyspieszenie obiegu informacji oraz zwiększenie dostępności postępowań – w szczególności dla osób fizycznych zainteresowanych upadłością konsumencką.
Po kilku latach funkcjonowania widać jednak wyraźnie rozdźwięk między założeniami a praktyką. Do najczęściej występujących problemów należą:
brak możliwości logowania do systemu,
trudności z wykorzystaniem podpisu elektronicznego,
błędy związane z profilem zaufanym,
niedziałające lub zawieszające się formularze,
okresowe wyłączenia całego systemu.
Każdy z tych elementów nie tylko utrudnia pracę, ale w praktyce ją blokuje. Postępowanie, które w całości oparte jest na systemie teleinformatycznym, przestaje funkcjonować, gdy system nie jest dostępny.
„Jeden uczestnik czeka na drugiego” – mechanizm opóźnień
W praktyce postępowań upadłościowych szczególnie widoczny jest mechanizm zależności pomiędzy uczestnikami. Syndyk czeka na dostęp do akt, wierzyciel na możliwość złożenia pisma, sąd na wpływ dokumentu – a każdy z tych etapów uzależniony jest od działania KRZ.
Jeżeli system przestaje działać, cały łańcuch czynności ulega zatrzymaniu. Nie jest to więc problem jednostkowy, lecz efekt domina. Nawet krótkotrwała niedostępność systemu powoduje:
przesunięcia terminów,
kumulację czynności po przywróceniu działania,
zwiększone ryzyko błędów przy „nadrabianiu zaległości”.
Z punktu widzenia sprawności postępowania oznacza to realne wydłużenie czasu jego trwania.
Dostępność dla obywatela – cel, który nie został osiągnięty
Jednym z kluczowych założeń KRZ było umożliwienie obywatelom samodzielnego działania, w tym złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej.
W praktyce system okazuje się trudny w obsłudze nawet dla profesjonalistów. Interfejs, sposób prowadzenia użytkownika przez proces oraz wymogi formalne powodują, że przeciętny użytkownik bez wsparcia nie jest w stanie skutecznie przejść procedury.
Powstaje w ten sposób istotna sprzeczność:
system formalnie jest dostępny dla wszystkich,
faktycznie korzystanie z niego wymaga wiedzy i doświadczenia.
W konsekwencji narzędzie, które miało obniżać próg wejścia, w wielu przypadkach ten próg podwyższa.
Problem konstrukcyjny, nie incydentalny
Obserwacje z ostatnich lat wskazują, że trudności z KRZ nie mają charakteru incydentalnego. Są one efektem szerszego problemu – połączenia niestabilności technicznej z nadmiernie złożoną strukturą procesu.
Nawet użytkownicy, którzy na co dzień pracują w systemie i znają jego ograniczenia, napotykają bariery utrudniające sprawne działanie. W takiej sytuacji trudno oczekiwać, aby system był realnie dostępny dla osób spoza środowiska.
Kierunek zmian: mniej formalizmu, więcej dostępności
Z perspektywy praktyki kierunek zmian wydaje się dość jednoznaczny. Kluczowe znaczenie mają trzy elementy:
Po pierwsze – stabilność. System, który stanowi podstawę prowadzenia postępowań, musi działać w sposób przewidywalny.
Po drugie – uproszczenie procesu. Ograniczenie zbędnych etapów pośrednich i zależności pomiędzy czynnościami mogłoby znacząco poprawić płynność postępowań.
Po trzecie – dostępność. Warto rozważyć model „mobile-first”, integrację z aplikacją mObywatel oraz stworzenie prostego kanału komunikacji między upadłym a syndykiem. Rozwiązania te mogłyby realnie obniżyć barierę wejścia dla obywateli.
Wniosek
Kolejna awaria KRZ nie jest zaskoczeniem, lecz potwierdzeniem utrwalonego problemu. W obecnym kształcie system nie tylko nie eliminuje barier, ale w wielu przypadkach sam je tworzy.
Sprawnie działający system teleinformatyczny nie jest dodatkiem do postępowania – jest jego fundamentem. Jeżeli fundament jest niestabilny, konsekwencje odczuwa cały system: sądy, syndycy i przede wszystkim uczestnicy postępowań.
Do tematu warto wracać, analizując konkretne mechanizmy utrudniające pracę i proponując rozwiązania, które realnie upraszczają procedury, a nie tylko przenoszą je do środowiska cyfrowego.

